Email Audyt #3 – Mail E-commerce Dream Cloud

utworzone przez | 11-02-23 | Email Marketing

Otwórz pierwszy z brzegu mail ze sklepu internetowego w którym ostatnio robiłeś zakupy.

Co widzisz?

Niech zgadnę.

Kolorowe obrazki, mało tekstu, duże przyciski krzyczące o zniżce na to masło orzechowe z chrupiącymi kawałkami ciasteczek, które ostatnio zamówiłeś?

Jest duża szansa, że tak mniej więcej wyglądają maile e-commerce w Twojej skrzynce.

I nie ma w tym nic złego. 

W nadmiarze.

Co mam na myśli…

Większość sklepów w swoim email marketingu polega głównie na tym formacie maili, który przed chwilą opisałam. 

Bardzo graficzny mail, zdjęcia produktów, częste zniżki i promocje, nowości, wyprzedaże, okazje i tak dalej.

Problem pojawia się wtedy, kiedy takie maile stanowią 100% komunikacji sklepu.

Ile razy klient chce zobaczyć, że jest promocja i nic poza tym? 

Po którym mailu znudzi go to, że za każdym razem otwiera, a tam znowu okazja życia, jak tydzień i dwa tygodnie temu?

Ilu klientów odsubskrybuje taki newsletter, bo będzie miało dosyć ciągłego dostawania na swoją skrzynkę gazetki reklamowej rodem z Kauflanda? (Wszyscy znamy je ze swojej skrzynki…)

Jeśli prowadzisz sklep internetowy zastanów się – jak duży zwrot z inwestycji w cały email marketing przyniosą Ci takie maile?

Problem z tego typu mailami jest jeden – klienta to nie interesuje.

Klienta obchodzi tylko on sam.

Może raz czy dwa taki mail na niego zadziała, jeśli akurat czekał na niższą cenę konkretnego produktu.

Ale jeśli klient dostaje maile nastawione wyłącznie na komunikowanie, że taniej, promocja, nowe produkty…

I nie znajdzie w nich nawiązania do niego samego, jego problemów czy potrzeb…

To nic nie kupi, bo nie został przekonany.

Być może słyszałeś tą słabą “poradę”, że dobry produkt sprzeda się sam.

To najgorsze kłamstwo, jakie można powiedzieć przedsiębiorcy.

Nawet najlepszy produkt potrzebuje przekonać klienta, że jest dokładnie tym, czego potrzebuje i co rozwiąże jego problemy.

Klient musi wyobrazić sobie konkretne sytuacje w których używa tego produktu, gdzie mu się przyda, co ułatwi, czego się dzięki temu pozbędzie, co zyska i tak dalej.

Skuteczna sprzedaż właśnie na tym się opiera, a nie na krzyczeniu ZNIŻKA, PROMOCJA i OKAZJA bez żadnego nawiązania do odbiorcy.

Dlatego w dzisiejszym artykule z serii Email Audyt biorę na tapet mail od Dream Cloud, angielskiej marki produkującej materace, łóżka i inne rzeczy do spania.

Poznasz dobre praktyki, które możesz od razu wykorzystać w kolejnym mailu do swoich klientów.

Zanim przejdę do analizy jeszcze słowem wstępu…

Czym jest Email Audyt?

Email Audyt to seria postów na moim blogu, w której rozkładam na części pierwsze najlepsze maile, które wpadną do mojej skrzynki.

Pokazuję co jest w nich dobrego, dlaczego to działa i jak możesz to wykorzystać w swoim email marketingu. Nauczysz się jakie strategie i praktyki najlepiej sprawdzają się w mailach i jak dzięki nim możesz sprzedawać więcej.

Nie skupiam się na konkretnych branżach, dzięki czemu łatwiej znajdziesz coś dla siebie.

Skupiam się za to na najlepszych mailach, bo jak wiadomo, najlepiej uczyć się od najlepszych. Im więcej dobrych przykładów zobaczysz, tym szybciej nauczysz się jak maile powinny wyglądać.

Jeśli do Twojej skrzynki wpadnie mail, który mogłabym wykorzystać w tej serii, wyślij go do mnie na weronika@moiramedia.pl. Napisz krótko co Ci się w nim podobało. Jeśli zdecyduję się go wykorzystać, to dam Ci o tym znać i podlinkuję Cię w moim artykule.

To tyle! 

Wszystko jasne, a więc lecimy z dzisiejszym mailem.

Analiza maila sprzedażowego e-commerce DreamCloud

Najlepszy sen Twojego życia w zasięgu jednego kliknięcia?

Jeśli uwielbiasz spać albo mocno zależy Ci na jakości snu (a powinno), to nie przejdziesz obok takiego tytułu obojętnie.

Nie widać na screenie, ale podtytuł zapowiada, że po otwarciu czeka na Ciebie ekskluzywna oferta i aż -46% obniżki.

Po takiej podwójnej zachęcie na pewno zainteresujesz się tym co czeka na Ciebie w środku.

Na początek mamy mocne stwierdzenie – twierdzą, że ich luksusowa wyprzedaż jest nie do pobicia.

Od razu w komunikacji DreamCloud widać jak po części pozycjonują się na markę luksusową (albo przynajmniej na taką, która ma dać klientom w trakcie używania wrażenie luksusu). 

To przede wszystkim słowa takie jak właśnie “premium”, “luxury” czy “exclusive”.

Trzeba mocno uważać na ten styl komunikacji. Niestety często marki pozycjonujące się jako premium na tym się zatrzymują. Podkreślają swoją luksusowość itd., ale nie skupiają się przy tym wcale na kliencie i co on będzie z tego miał.

Tutaj widać, że jest inaczej. W nagłówku nie ma “Nasz materac ma warstwy premium” i kropka.

Tylko “Warstwy premium, które lepiej wspierają Twoje ciało”. Czyli połączenie cechy z tym, czego chce i potrzebuje klient.

W krótkim tekście pod nagłówkiem też to widać. Wymieniają swoje premium cechy, ale łączą je z tym, na czym ludziom zależy: dobra temperatura podczas snu, miękkie podparcie i system wsparcia zapewniający przyjemne “odbijanie się” na materacu.

Takie podejście to klucz w komunikacji e-commerce.

Za często widzę (i pewnie Ty też), jak marki zachwalają swoje produkty, ich cechy, materiały, pochodzenie, bla bla bla…

I w żaden sposób nie nawiązują tymi cechami i produktami do tego, jak ktoś będzie z nich korzystał, co będzie z tego miał i dlaczego ma to kupić. 

Sama “zajebistość” produktu nie wystarczy, żeby klient chciał zapłacić za niego pieniądze. 

W tej sekcji mamy jeszcze mocno widoczne CTA i podkreślenie promocji, którą zapowiedzieli w podtytule. 

Duża część ludzi pewnie na tym fragmencie skończy i przejdzie od razu do sklepu odebrać zniżkę. Ale na pewno spora część będzie chciała przekonać się trochę bardziej i dla nich jest reszta maila.

Przejdźmy więc do dalszej części, zaraz po zdjęciu pary zaplątanej w kolorowe światełka…

A tutaj ciąg dalszy połączenia luksusowości z klientem.

Mamy wymienione 3 cechy materacy DreamCloud, a pod każdą z nich wyjaśnienie dlaczego ma Cię to obchodzić.

I już wiesz, że materace przyjemnie Cię ochłodzą, dopasują się do Twojej pozycji i będą podpierać Twoje ciało do samej krawędzi.

Jedynie co to zamieniłabym określenie “luxury sleep experience” na jakieś bardziej konkretne.

Jeśli jesteś po tej części przekonany, to znowu masz wyraźne CTA zachęcające Cię do kliknięcia.

A jeśli nie to czytaj dalej…

Nagłówek świetnie nawiązuje do problemu, który ma bardzo wiele ludzi, czyli życie pod presją. Pokazują tym samym, że rozumieją swoich klientów i zależy im na pomocy.

Na szczęście na tym materacu nie będziesz pod presją. Wręcz przeciwnie. 

Dowiadujesz się, że piankowe warstwy nie tylko zapamiętują Twój kształt. Podczas snu zadbają też o to, aby odciążyć te miejsca w ciele, w których zbiera się największe napięcie.

Nie widać tego na screenie, ale każdy z obrazków w tej sekcji jest gifem, który obrazuje jak to konkretnie działa.

Dalej w tej sekcji mamy wyszczególnione kolejne trzy cechy materaca.

Zapewni Ci w nocy równowagę i wsparcie, dzięki czemu możesz swobodnie się kręcić nie budząc partnera ani nie rozlewając wina (ale nie polecam wina przed snem, bo negatywnie wpływa na jego jakość). 

Przez umieszczenie produktu w konkretnej życiowej sytuacji nie tylko masz poczucie, że Cię znają i wiedzą, że kręcisz się w nocy i budzisz partnera (a z tym materacem pożegnasz ten problem).

Możesz też dzięki temu wyobrazić sobie jak używasz tego produktu i poczuć, jakbyś go miał. 

Tu znowu działa mechanizm straty, który świetnie działa na decyzje zakupowe ludzi.

Pisałam o tym więcej w kontekście okresów próbnych SaaS’ów na przykładzie GetResponse w tym artykule.

A w tym dowiesz się jak to wykorzystać pisząc CTA.

Wymieniając drugą cechę, czyli “sleeping cool” jednocześnie pozycjonują się naprzeciw konkurencji. Podkreślają, że inne gorsze materace nagrzewają się w nocy, a ich przez całą noc zapewniają przyjemny chłód.

Ostatnia cecha, czyli dożywotnia gwarancja, mocno wzbudza zaufanie i daje Ci pewność jakości.

Jesteś już przekonany? 

Masz kolejne CTA z linkiem do sklepu, gdzie możesz odebrać swój materac DreamCloud.

A jeśli dalej Cię nie przekonali, no to może teraz im się uda…

W tej sekcji wyciągają cięższe działa zbijające obiekcje, a konkretnie dowód społeczny. A nawet dwa.

W nagłówku mówią, że nawet pary, które się w niczym ze sobą nie zgadzają, zgadzają się co do idealnej twardości DreamCloud.

Bardzo fajny nagłówek. Z jednej strony nawiązuje do życiowej sytuacji odbiorców, a z drugiej wiąże się w produktem i podkreśla jego pozytywną cechę.

Niżej w tekście tłumaczą o co chodzi. Materac to kompromis i dopasowuje się do każdej osoby, która na nim śpi. Dzięki temu obie osoby budzą się rano z uśmiechem (a nie tylko jedna, która spała na dopasowanym do siebie materacu).

Przekonany? Kolejne CTA.

Dalej nie? No to kolejny dowód społeczny.

A ten jest już w standardowej formie, czyli opinia jednego z użytkowników.

Wybrali też taką opinię, która nawiązuje do tego, o czym cały czas w tym mailu wspominają.

To ważna uwaga. Opinie zawsze są w cenie, ale inne mogą lepiej zadziałać w innym miejscu.

Jeśli masz taką, która wspiera konkretną cechę Twojego produktu, który właśnie omawiasz, to wybierz właśnie ją. 

Została nam już końcówka maila.

A na końcu jeszcze kilka rzeczy, które mają podbić zaufanie do marki i produktu.

Pierwsza z nich to aż 365 dni na zwrot, czyli identycznie jak w Ikei. Zarówno to, jak i dożywotnia gwarancja to potężne potwierdzenie tego, jak pewni są swojej jakości.

Do tego masz jeszcze darmową wysyłkę i zwrot. Wychodzą też naprzeciw tym ludziom, którzy nie chcą wydawać całej kwoty naraz i proponują raty 0%.

Na końcu jeszcze wspominają o tym, że mają bezkontaktową wysyłkę pod twoje drzwi. Podkreślanie tego stało się oczywiście dużo bardziej popularne i istotne dla wielu ludzi po pandemicznym okresie.

Na końcu znów nawiązanie do luksusu w ich haśle przewodnim.

Dodałabym tu jeszcze ewentualnie ostatnie CTA, ale jeśli dopiero końcówka Cię przekonała, to w poprzedniej sekcji możesz szybko przejść na stronę.

Jak możesz to wykorzystać w swoim email marketingu

Po dzisiejszym przykładzie na pewno widzisz, jak można przedstawić produkt i dać promocję w wartościowy dla klienta sposób.

Oto krótkie podsumowanie najważniejszych lekcji:

  1. Staraj się jak najczęściej łączyć produkt i jego cechy z klientem.
  2. Nie opieraj całego maila wyłącznie na aktualnej promocji (a przynajmniej nie każdy). Zniżki i promocje umieszczaj na początku maila, dla najbardziej zainteresowanych, a przez resztę maila postaraj się przekonać pozostałych.
  3. Opisując jakąś cechę nie wymieniaj jej tak po prostu. Wyjaśnij jak działa, jak to wpłynie na korzystanie z produktu i co klient z tym zyska.
  4. Staraj się unikać ogólników i oklepanych frazesów. Stawiaj na konkret.
  5. Nawiązuj do problemów ludzi. Pokaż na konkretnych przykładach w jaki sposób Twój produkt rozwiązuje ten problem.
  6. Umieść produkt w konkretnej sytuacji z życia klienta. Niech wyobrazi sobie jak go używa i co wtedy czuje. Wtedy zadziała mechanizm straty.
  7. Podkreśl czym różnisz się od konkurencji. W czym oni są gorsi, a Ty lepszy?
  8. Często (ale nie co linijkę tekstu) linkuj do sklepu. Daj szansę kliknąć tym, co już się przekonali i nie potrzebują więcej czytać. Pamiętaj, żeby każde CTA miało jeden cel.
  9. Użyj opinii klientów, które potwierdzają konkretną cechę, o której właśnie mówisz.
  10. Daj gwarancję (najdłuższą jak możesz) i zapewnij łatwy i darmowy zwrot. Pokaż, że jesteś pewny jakości produktu.

Oczywiście takie maile wymagają większego wysiłku, niż napisanie “Tylko dzisiaj 50% taniej” i kliknięcie “wyślij”.

Ale zdecydowanie Ci się to opłaci. 

Nie tylko krótkoterminowo, w przypadku tego jednego maila. 

Długoterminowo zbudujesz solidną relację z klientem, który poczuje się zrozumiany i zobaczy większą wartość w Twoim produkcie. 

A to niezwykle ważne w e-commerce. Taki klient nie tylko wróci po więcej. Jest duża szansa, że zrobi Ci darmową reklamę i poleci Cię znajomym.

Sam widzisz, że ROI takiego email marketingu zdecydowanie idzie w górę.

Mam nadzieję, że pomogłam!

Co powinieneś zrobić dalej

  1. Udostępnij ten artykuł w swoich social mediach. Niech więcej ludzi dowie się o tym, jak powinny wyglądać maile w e-commerce!
  2. Zaobserwuj mnie na LinkedIn. Będę wrzucać tam info o nowych artykułach z tej serii i nie tylko.
  3. Umów się na rozmowę i zacznijmy razem pracować nad zwiększeniem zysków z Twojego email marketingu.

Powiązane posty

Cześć! Tu Weronika 🙂 Piszę m. in. mailowe kampanie sprzedażowe, które przynoszą wysoką konwersję i sprawiają, że odbiorcy pewni siebie przechodzą od Punktu A do Punktu Klient.

Chcesz mieć skuteczny email marketing w swojej firmie?

Dołącz do ponad 2000 przedsiębiorców i poznaj najlepsze strategie i praktyki, dzięki którym zwiększysz efektywność swoich maili.

Udało się! Teraz sprawdź swoją skrzynkę i potwierdź zapis

Chcesz mieć skuteczny email marketing w swojej firmie?

Dołącz do ponad 2000 przedsiębiorców i poznaj najlepsze strategie i praktyki, dzięki którym zwiększysz efektywność swoich maili.

Udało się! Teraz sprawdź swoją skrzynkę i potwierdź zapis